Łączna liczba wyświetleń
poniedziałek, 25 maja 2015
193. Moim zdaniem wyniki
wyborów prezydenckich w 2015 roku świadczą o tym, że (jak widziałem na rysunku
na facebooku) ludziom zbrzydło siedzieć w szambie po pas i wolą po szyję… Tylko
taki komentarz mi się kojarzy z tymi wyborami. Zapomina się dlaczego przed kilku
latami głosowano na PO, w imię jakiego sprzeciwu przeciwstawiono się PiS- owi,
do czego doprowadzili, co robili… Duda wiele naobiecywał, na krytykował i poł
biedy gdyby za plecami nie miał suflera czyli „Prezesa”. Zaczyna się era rozliczeń,
nienawiści, skłócania, szukania „kwitów” na wszystkich wypominania i
wprowadzania veta przy lada powodzie, tylko dlatego że firmuje to PO. No cóż
przeżyjemy to, ludziom zbrzydnie i znowu się wróci do normalności, tylko mam
nadzieje pod przewodnictwem innych ludzi, by te szambo które jest nie było tak
głębokie.
środa, 11 lutego 2015
497. Czarodziejski Flet w Operze i Filharmonii
Podlaskiej zaliczony
, a wczoraj byliśmy w kinie na „Teorii wszystkiego” – trochę biograficzny film o gościu chorym na stwardnienie zanikowe boczne, znanym naukowcu Stephenie Hawkingu – zresztą moim guru. To dobry film i polecam. To o tym, że mimo wszystko warto żyć i pracować no i inni mają gorzej niż my… Można się popłakać jak ktoś chce, bo nasze życie różnie się układa…
, a wczoraj byliśmy w kinie na „Teorii wszystkiego” – trochę biograficzny film o gościu chorym na stwardnienie zanikowe boczne, znanym naukowcu Stephenie Hawkingu – zresztą moim guru. To dobry film i polecam. To o tym, że mimo wszystko warto żyć i pracować no i inni mają gorzej niż my… Można się popłakać jak ktoś chce, bo nasze życie różnie się układa…
piątek, 28 listopada 2014
496. Wiecie jak to miło jest powitać żonę w
drzwiach gdy wraca z pracy mówiąc jej - Witaj kochanie, tęskniłem za tobą. Jak
Ci minął dzień? Ugotować coś smacznego dla niej… Zobaczyć ten radosny uśmiech i
błysk w oku - to bezcenne!
Jak miło pocałować jej dłoń tak bez okazji, za
to że jest. Powiedzieć kocham cię, przytulic… Cieszę się że mogę wywołać na jej
twarzy te objawy zadowolenia, czasem szczęścia, spokoju, z powrotu do domu…
Planować coś razem, rozmawiać, uśmiechać.
Na
pewno to działa w obydwie strony. Obydwoje mamy satysfakcję że coś robimy dla
siebie dobrego. To nic nie kosztuje, nie musimy się wysilać, a taki daje
wspaniały efekt.
Piszę
o tym, nie dlatego że chcę się chwalić, ale dlatego że można to naśladować i
sprawić że życie staje się radośniejsze, sympatyczniejsze, znośniejsze.
Przecież
w życiu lepiej jest się uśmiechnąć, zagadać, pożartować niż narzekając zajmować
się tylko swoimi sprawami. Jesteśmy zwierzętami stadnymi, więc zachowujmy się
tak, aby z nami było innym dobrze, poprawiajmy im humor, pomóżmy. Bez tego
życie staje się jałowe, smutne, jednostajne i nudne, a my widziani w szarych
barwach…
czwartek, 20 listopada 2014
495. No i nieuchronnie staliśmy się dziadkami… To
było do przewidzenia od dnia wyjścia za mąż córki… Żona się kręciła wierciła
tej nocy, a nawet obudziła zbudzona Czeskimi słowami we śnie. Okazało się, tym
czasie córka źle się poczuła. Z rana
telefon od córki, że jest w szpitalu i rodzi. Po dziesiątej drugi telefon że urodziła
dziewczynkę. Żona się przyznała, że w tym czasie w myślach powiedziała do córki
- no to czas rodzić, dosyć męczenia się i do roboty… Zaczęła przeć i pomogła
urodzić… Ot to taki kontakt pozazmysłowy… ;-)
Fakt
faktem, zostaliśmy dziadkami ślicznej, zdrowej wnuczki… Ha!!! ;-)
środa, 5 listopada 2014
Jak ktoś ma czasu sporo, niech kliknie w tego linka, ciekawe. ;-) http://wyborcza.pl/duzyformat/1,141115,16883764,Niszczarka_marzen.html?utm_source=SARE&utm_medium=email&utm_campaign=test+Du%C5%BCy+Format
wtorek, 4 listopada 2014
494. Inna sprawa, (nawiązując do poprzedniego
tekstu), to kierowcy… Bezmyślne jołopy co mimo kilkukrotnej utraty prawa jazdy jeżdżą
i w końcu mordują na drodze. Synkowie, znajomi prominentów i prokuratorów , co
w nos się nam śmieją - bo mają znajomości i też robią na drogach co chcą - by w
końcu odebrać komuś życie.
WORD-
y i urzędnicy ustalający przepisy i wydający prawo jazdy niedouczonym debilom i
tym co nie wiedzą, że pojazd może być nie tylko wspaniałym urządzeniem jak na
przykład aparat rentgena, ale i bronią taką jak bomba atomowa…
Czy
telefon przy uchu kierującego to nie odbezpieczony granat z opóźnionym zapłonem?
A piani kierowcy? Ilu z nas jeśli nie sami jechali po „piwku” czy lampce, albo
nie zwracali uwagi na kierowców w pianym widzie, czy narkomanów za kierownicą?
Dajmy
znać komu trzeba i wyeliminujmy ich z dróg…
Kolejną
sprawą bardzo teraz popularną są pracodawcy. Mają bardzo dobre prawo, tylko
dlaczego w wyegzekwowaniem czegokolwiek u nich zwykli pracownicy nie mają szans…?
Umowy śmieciowe, na czarno, kolejni podwykonawcy i na końcu ludzie którym się
nie płaci…?
Każdy
wie dlaczego i kto jest winny, ale pieniądz czyni to, że nie ma
odpowiedzialnych… Dlaczego nie zmienia się prawa, by do takich rzeczy nie dopuścić?
LUDZIE,
LUDZISKA, CZY MACIE SUMIENIE?
Jak
z taką świadomością, - że coś mogliśmy, ale nie zrobiliśmy nic – żyć…
Była
tradycja w starej Japonii, że jeśli zawiedliśmy, popełniamy harakiri. Kto u
nas, zresztą na całym świecie wie co to wstyd, sumienie, odpowiedzialność –
prominenta, urzędnika, celebryty, pracodawcy, albo zwykłego obywatela? - 1%
populacji, - 2%...?
poniedziałek, 3 listopada 2014
493. Czy ktoś ma spokojne i czyste sumienie,
żyjąc w takim społeczeństwie gdzie można
posiadać takie coś jak - Licheń czy inne parafialne budynki i pałace
miliarderów którzy lokują kasę w rajach podatkowych by nie płacić podatków… ?
Pomyślmy,
jakież by były wioski dziecięce, warunki w szpitalach. Jaki sprzęt, jaka opieka
gdyby ludzie potrafili się dzielić… Po co miliardy, pałace jeśli do życia wystarczy
kilka pokoi… Do odpoczynku - normalne wczasy, do jeżdżenia zwykły samochód, a do jedzenia nawet i czasem
luksusowy posiłek w restauracji…
Rozumiem
ciągoty człowieka do zbytku, ale bez przesady. Po co?
Ludzie
zarabiają i mają na kontach po kilkaset miliardów dolarów… Ja uważam że taki
człowiek nie jest normalny, że ma jakieś odchyły psychiczne… No bo jak można
żyć ze świadomością że ma się tak wiele, gdy inni nie z własnej winy nie mają
nic, albo stracili wszystko… Jak można mieć to wszystko w d… ? Jak można
tworzyć takie przepisy umożliwiające legalność takich kominów finansowych…
Ja
tego nie rozumiem i wstyd mi że żyję w takim świecie…
W
czasach, gdy powstają takie instytucje i fundacje jak Wielka Orkiestra i zwykli
ludzie zarabiający skromne pensje potrafią się dzielić każdym groszem, to ci co
mogą naprawdę pomóc rzucają ochłap dla świętego spokoju i dalej patrzą w oczy
ludziom biednym i śmieją się w oczy głupiemu motłochowi…
Subskrybuj:
Posty (Atom)

